Czym jest sabat Mabon i jak go obchodzić?

Zbliżamy się do przełomowego wydarzenia. Kolejnego przystanku w Kole Roku. 23 września o godzinie 9:50 rano, nastąpi zrównanie dnia z nocą. To wtedy słońce znajduje się idealnie nad równikiem, oświetlając obie półkule naszej planety tak samo. Na naszej półkuli dni po tym wydarzeniu zaczną być krótsze od nocy, świat spowije ciemność i będziemy już tylko krok od mroźnej zimy. 
O Kole Roku już pisałam tutaj. Warto jednak przypomnieć w skrócie czym ono jest. A jest to nic innego jak system świąt, obchodzonych głównie przez religie pogańskie (najliczniej Wicca), ale również przez osoby, które chcą podążać za cyklami natury, interesują się jej wszelakimi przejawami. Koło Roku wytycza 8 sabatów, inaczej świąt, które wypadają w momentach przejściowych lub kulminacyjnych natury. Wbrew niektórym opiniom, Koło Roku nie jest jakimś nowym wymysłem nie wiadomo skąd. Bazuje (i łączy) na świętach obchodzonych przez naszych przodków, na najbardziej pierwotnych obrzędach i praktykach. Z tych świąt wywodzą się wszystkie znane nam dzisiaj święta religijne i kulturowe (jak Boże Narodzenie, Wielkanoc, Halloween, Święto Dziękczynienia, Święto Zmarłych i inne). Ja sama nie utożsamiam się z żadną religią, ponieważ tak jak już pisałam, wszystkie bazują na podobnych tradycjach, naturze i cyklach, co (jak dla mnie) wyklucza słuszność którejkolwiek z nich ponad innymi, a kieruje uwagę do podstaw i korzeni, którymi jest właśnie szeroko pojęta natura i jej fazy. 
Jednym z sabatów, dokładnie siódmym, jest właśnie Równonoc Jesienna, zwana równie często Mabon. 

Czym jest Mabon i o co chodzi w tym sabacie?

Tradycja dziękczynna jest, jak osobiście uważam, jedną z najliczniej występujących tradycji we wszelakich kulturach. Dziękczynne święta, związane ze zbiorami i przygotowaniami na nadchodzący chłód i mrok, występowały w każdej kulturze. Oczywiście pod innymi nazwami, z lekko innymi obrzędami, jednak we wszystkich chodziło o to samo. O dziękczynienie, wdzięczność za plony, za wydarzenia minionego roku oraz składanie próśb na nadchodzący rok o obfitość, ochronę. Z tych świąt wywodzą się dzisiejsze wersje Święta Dziękczynienia, Oktoberfest czy naszych polskich Dożynek. Mimo, że wraz z upływem czasu święta dostosowywano do nowych wydarzeń, nadawano im nowe daty, znaczenia (np. religijne), to nie możemy zapomnieć skąd wszystkie się one wywodzą. 
Współczesnym świętem żniw/dziękczynienia, które jest najbliżej pradawnych świąt pod względem znaczenia, jest właśnie Mabon. Obchodzone w różny sposób, nawet przez wyznawców tej samej religii. Jest drugim świętem żniw (w Kole Roku uznaje się aż 3 święta, za związane ze żniwami i zbiorami), które możemy traktować zarówno dosłownie, jak i przenośnie. Mabon jest ostatecznym pożegnaniem ostatniego tchnienia lata, przepełnionego słońcem, ciepłym wiatrem, soczystymi owocami i dźwiękiem świerszczy pośród szeleszczących traw. Jest przygotowaniem do zimy. Daje nam możliwość na przystanięcie i rozejrzenie się świadomym okiem. Jest kwintesencją złotej i szlachetnej jesieni, która daje nam czas i możliwość, żebyśmy zrzucili wszystko co już nam nie służy, niczym drzewa rude liście. Żebyśmy rozliczyli się ze wszystkiego, porzucili niesłużące nam energie, sytuacje i ludzi, zabezpieczyli się i przygotowali na dochodzący mrok, aby móc go w pełni pięknie przeżyć i doznać kolejno oczyszczenia i regeneracji. Żebyśmy nauczyli się czegoś od natury i pozwolili sobie na odpoczynek. Jesień nie bez powodu jest kojarzona z nostalgią i przemyśleniami. W kulturze jesień jest najczęściej kojarzona ze świętami związanymi z wdzięcznością, wspominaniem tego co odeszło (zmarłych bliskich), zbiorami i zabezpieczeniem. Chcąc, nie chcąc nadal w naszym świecie kierujemy się naturalnymi energiami natury. W 23 dzień września słońce wchodzi w znak Wagi na astrologicznej mapie nieba. Energia zrównoważenia tego znaku idealnie wspomaga harmonizujące energie Równonocy Jesiennej. Mabon (oraz okres wokół sabatu) to czas na wprowadzenie zmian, które pozwolą nam wprowadzić harmonię do swojego życia. Warto podejść do tego święta holistycznie. Wykorzystać energie tego święta do pracy i zmian nad aspektami świata materialnego, jak i duchowego. Dzięki czemu wejdziemy w okres zimy i skrzypiącego śniegu pod stopami, z odpowiednim przygotowaniem, gotowością na uziemienie, odpoczynek i odnowę, które z kolei pozwolą nam wraz z wiosną rozkwitnąć niczym sasanka. 

Jak obchodzić Mabon? 

Mimo że Równonoc Jesienna przypada w konkretny dzień, jej energie sprzyjają również przed i po jej dniu. Jednak uważam, że pewne czynności lepiej wykonać w dzień kulminacji, a inne dużo praktyczniej z wyprzedzeniem lub po 23 września. Dlatego podzielę to na dwie części. Jak wczuć się w energie Równonocy Jesiennej w jej okolicach (przed i po) oraz w konkretny dzień Równonocy. 

OKOLICE RÓWNONOCY – w praktyce ogólnie cały wrzesień 

Oczyszczanie

Jak już wcześniej wspomniałam, Mabon to czas zrzucania tego co nam nie służy, a tylko obciąża. Mówimy tutaj zarówno o aspekcie materialnym, jak i duchowym. 

Materialne:

Każdy z nas chyba zna to uczucie przeciążenia, kiedy w danym miejscu nagromadzimy zbyt dużo rzeczy. Nieważne czy mówimy o całym domu czy tylko torbie, którą nosimy na co dzień. Duża ilość niepotrzebnych rzeczy, ostatecznie zawsze prowadzi do bałaganu, chaosu, nagromadzenia niesprzyjającej energii, uczucia, przez które nie wiemy w co ręce włożyć i co robić, żeby przestać ciągle sprzątać, szukać rzeczy i jakiegokolwiek wolnego miejsca. Lub może mamy jeszcze kilka spraw do załatwienia? Jak np. złożenie/odebranie jakichś dokumentów, zmiana operatora sieci, jakieś spotkanie itd. Polecam spisanie sobie wszystkich czynności i spraw, które wadzą nam w harmonijnym funkcjonowaniu i relaksie (Tutaj mała rada: zapiszcie wszystko co wam wpadnie do głowy, nawet jeżeli wydaje się coś błahostką lub sprawą, o której na pewno wiecie, że nie zapomnicie. Bo tutaj nie chodzi o to, żebyście nie zapomnieli, a o to, żebyście mogli spokojnie nie pamiętać o niczym, spokojnie wypełniać wszystko co postanowiliście, bez uczucia, że zaraz zapomnicie o czymś innym i wszystko mieć pięknie zapisane i rozpisane. To naprawdę pomaga). Zróbcie porządek, oczyśćcie swoją przestrzeń. Jeśli chodzi o porządek w miejscu zamieszkania (czy jakimkolwiek innym), sprawę ułatwi podzielenie sobie całej pracy na etapy z uwzględnieniem oczywiście miejsca na odpoczynek i może jakąś małą nagrodę? 😉 Pozbądźcie się rzeczy, które nic nie wnoszą do waszego życia. Zróbcie wyprzedaż, oddajcie innym lub przeróbcie i nadajcie nową rolę. To co musicie – wyrzućcie. I poczujcie tę wolność, kiedy wszystko jest na swoim miejscu, nic nie zagraca, a harmonijnie wszystko ze sobą współgra. I uwierzcie, również znam tą niepewność co do rzeczy, że z jednej strony mogłabym się jej pozbyć, ale z drugiej, nagle próbuję dostrzec w niej zalety, pojawiają się wątpliwości, że może jednak się przyda itd. Nie dajcie się na to nabrać, bo ZAWSZE jednak taka rzecz znowu wraca na swoje miejsce, kurzy się i zawadza. Nie przywiązujcie się do rzeczy ani miejsc, bo nie wnosi to niczego do waszego życia. Pozwólcie odejść staremu i otwórzcie się na nowe. Nie odkładajcie również rzeczy, które na pewno chcecie lub musicie zrobić. Lepiej coś zrobić szybciej, niż ciągle męczyć się z myślą, że coś trzeba zrobić. Fajnie jest sobie ustalić np. jeden tydzień na załatwienie tych kilku spraw, a na koniec dać sobie nagrodę np. w postaci kilku dni wolnego czy czegokolwiek innego.
Kolejnym aspektem materialnym, który możemy oczyścić, jest nasze ciało fizyczne. Energie harmonii, sprzyjają teraz różnym detoksom, głodówkom itp. Ogólnie pozbywanie się fizycznych aspektów naszego ciała (np. obcięcie włosów, które są namacalnym przejawem dawnych energii), które czujemy że już nam nie służą, jest często bardzo pomocne. Może wydawać się głupotą, ale nie uwierzę, jeśli powiecie mi, że takie rzeczy nie mają na was wpływu.

Duchowe:

Natłok myśli, często jest związany z tematami, które omówiłam wcześniej. Kiedy jednak za duża ilość myśli, która przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu, jest spowodowana np. problemami, stresującym wydarzeniem itd., rozpisanie sobie planu działania może niewiele pomóc. Jednak jak to dobrze, że żyjemy w świecie, w którym istnieje zasada, że nie ma sprawy nie do rozwiązania. Zdaję sobie sprawę, że są problemiki i problemy. Często te drugie nas tak przygniatają, że naprawdę nie widzimy wyjścia z sytuacji. To głęboki temat, którego nie da się opisać teraz tutaj w kilku zdaniach. Polecam do tego serie książek „Transerfing rzeczywistości”, które naprawdę zmieniają życie. Przy mniejszych problemach, również tych długotrwałych jak stres w pracy czy szkole, których z różnych powodów wybieracie nie rzucać, pomocna będzie medytacja. Pomoże wam ona nie tylko w zmniejszeniu stresu, ale również w poukładaniu myśli i oczyszczeniu umysłu ze starych emocji, które nadal gdzieś tam są, trujących wasze myśli, prowokujących analizowanie po raz setny tej samej sytuacji, z różnymi wariantami waszych hipotetycznych wypowiedzi. 
Jeśli chodzi o właśnie oczyszczanie duchowe, to mamy naprawdę z czego się oczyszczać. Zaczynając od dzieciństwa, a kończąc na aktualnych sprawach. Nie da się z tego oczyścić w jeden miesiąc. Warto jednak zacząć od spraw małych, dzięki czemu delikatnie i skutecznie rozpoczniemy oczyszczanie swojego ciała duchowego. Możemy np. wykorzystać energie Mabon, do rzucenia jakichś destrukcyjnych nawyków i zachowań, jak palenie, jedzenie konkretnych produktów, negatywne myślenie o sobie samym itp. Ogólne oczyszczenie z czegokolwiek w wymiarze duchowym, co nam szkodzi i psuje radość z życia. 

Przygotowanie, zbiory:

Materialne:

Mimo, że żyjemy w czasach, gdzie nie musimy się martwić (jeszcze) tym, czy zimą będziemy mieli co jeść, element żniw i zbiorów nadal występuje. I co mile zaskakujące, coraz więcej osób do tego prywatnie wraca. Kiedy drzewa zaczynają zrzucać pierwsze liście, a owoce roślin dojrzewać w ostatnich promieniach słońca, następuje czas zbiorów (często przybierających postać rodzinnego wydarzenia i tradycji od pokoleń), robienia przetworów, gromadzenia w małych piwniczkach miodu i orzechów, mrożenia. Warto więc wczuć się w ten piękny klimat i samemu spróbować zgromadzić owoce lata w którejkolwiek z wygodnych dla was form.
Samoistnie również, zaczynamy przygotowania pod względami innymi niż żywność. Wyciągamy z dna szafy szaliki, grube swetry, plecione skarpetki i miękkie koce, w nadziei że pomogą nam przetrwać długie zimne wieczory. Miło jest wczuć się w ten klimat, i zaraz po porządkach (o których mówiłam wcześniej), dostroić swoją przestrzeń do nadchodzących mrozów. Uzupełnić szafy w ciepłe ubrania, u stóp na łóżku  położyć koc, zrobić lub kupić świece (tylko nie parafinowe! Nie psujcie sobie zdrowia), zrobić listę książek do przeczytania i seriali do obejrzenia, samemu skomponować mieszankę herbat do picia i wiele innych. Ogranicza was tylko wasza kreatywność.

Duchowe:

Jesień i zima to zwykle ciężki czas dla wielu osób. U niektórych pojawia się lub odnawia nawet i depresja, czy inne stany obniżonego nastroju i energii życiowej. Na ten aspekt oczywiście wpływa mnóstwo czynników, głównie związanych z tym, że nie jest się w miejscu, w którym by się chciało być i robi się rzeczy, których nie chce się robić. Jeśli jesteście w takim momencie świadomości, że możecie sobie pozwolić na rzucenie danego stanu rzeczy (a zawsze możecie, to naprawdę zależy od tego czy sobie postanowicie to zrobić, czy będzie was powstrzymywał strach, w czym oczywiście nie ma nic złego dla was, póki zdajecie sobie z tego sprawę i nad tym pracujecie), to to rzućcie. Jeśli nie, to nadal są malutkie rzeczy, którymi sobie możecie pomóc. Warto się zastanowić nad tym, co nam zwykle obniżało nastrój zimną porą, a co go poprawiało. U każdego jest to co innego. Dlatego zastanówcie się nad tym i tym, jak możecie to zmienić. Przygotujcie się po prostu wcześniej. Uzbrójcie się w olejki eteryczne poprawiające nastrój, zaplanujcie mniej lub bardziej swoje żywienie (np. bez mięsa, które bardzo nie sprzyja dobrej energii i samopoczuciu), uwzględnijcie rozruch (np. poranny spacer?), zastanówcie się jak możecie sobie pomóc. 
Polecam również zacząć prowadzić dziennik/planner. Niekoniecznie musi być taki fancy, jak na Pintereście. Planowanie bardzo dużo zmienia. Nie musicie planować każdego dnia, wystarczy jak będziecie określać swoje cele na najbliższy miesiąc. Pomaga to trzymać się tego, co się miało w zamierzeniu zrobić, odnotowywać swoje osiągnięcia, widzieć efekty i motywować. Ja jestem osobiście ogromną fanką planowania, na pewno pojawią się jeszcze tutaj treści o tym konkretnym temacie. Planowanie wprowadza większą harmonię, ład i porządek w życie. A kiedy najlepiej wprowadzić takie narzędzia, jak nie w święto harmonii? Takie przygotowania, naprawdę potrafią zmienić rzeczywistość. Bo to właśnie najmniejsze czynności, powtarzane wystarczająco często i z wystarczającą ilością serca, mają największą moc sprawczą. 

DZIEŃ RÓWNONOCY JESIENNEJ

Mimo, że w tym roku Równonoc wypada 23 września rano, spokojnie można zacząć świętowanie już 22 września wieczorną ucztą. Ogólnie świętować możecie tak naprawdę kiedy chcecie. Nawet niekoniecznie w rzeczywisty dzień równonocy. Może to być np. 21 lub 29 września. Kiedy po prostu to czujecie. Ja osobiście przyjmuję model pierwszy, ponieważ mocno interesuję się astrologią i dostrzegam też inne aspekty, dla których chcę to robić w ten, a nie inny dzień. Jak już wcześniej wspomniałam, głównym tematem Mabon jest dziękczynienie. Wdzięczność za przebyty rok, plony, wyciągnięte lekcje. W tym roku uważam, że kwestia plonów jest dużo bardziej istotna niż w ostatnich kilku latach. Ostatnie wydarzenia dały nam do myślenia, że wcale nie mamy pewności, że za x lat, nadal będziemy mieć pod dostatkiem jedzenia i wody pitnej. Nie mamy pewności, że nie spłoną kolejne kluczowe dla przetrwania ekosystemy i z dnia na dzień, nie zaczniemy dostrzegać jak bliscy jesteśmy końca. Dlatego Mabon jest idealną okazją do wyrażenia swojej wdzięczności (jeśli ją oczywiście mamy) naturze. Pięknym rytuałem jest spisanie całej listy rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni, nieważne o jakim charakterze. Kolejną rzeczą do zrobienia w Mabon, jest uczta z bliskimi. Czy to w formie kolacji z jesiennymi potrawami, czy też ostatniego grilla na świeżym powietrzu. Przykładowymi potrawami mogą być wszelkiej maści potrawki, zupy i kremy z sezonowych warzyw, cydr lub sok jabłkowy, ciasto z jabłkami lub śliwkami itp. Po produkty do uczty warto udać się do własnego ogrodu lub bezpośrednio do rolnika i wspólnie wybrać składniki. 
Ważną częścią Mabon, jest również składanie próśb lub intencji o dobrobyt, obfitość i ochronę na nadchodzący czas. Wybierzcie odpowiedni dla was sposób składania takich intencji i cieszcie się tym, co później wam to przyniesie. Przekonajcie się sami, ile wdzięczność i pozytywne intencje, potrafią wnieść i zmienić na lepsze w życiu.
Czynnością, którą naprawdę warto włączyć w obchody tego sabatu, jest medytacja. Ukierunkowana na aspekty związane z Mabon, np. wdzięczność, wprowadzenie harmonii i porządku, oczyszczanie, analiza całego roku i minionych wydarzeń, przygotowania czy prośby. Możemy oczywiście się wspomóc naturalnymi kamieniami, kadzidełkami czy świecami intencyjnymi. Taka medytacja, kiedy się ją dobrze przeprowadzi, potrafi pomóc nam odczuć rzeczywisty koniec pewnego etapu, a początek innego. Ostatecznie uporać się ze starymi energiami po dawnych wydarzeniach i ludziach w naszych życiach, nastroić się na nowe energie i wczuć w klimat nadchodzącego sezonu. Bo w medytacji, kiedy wprowadzimy się w odpowiedni stan, jesteśmy bliżej swojej duszy, potrafimy czuć i wiedzieć wyraźniej, często wpadamy na rozwiązania naszych problemów lub dystansujemy się i widzimy, że tak naprawdę żaden problem nie istnieje. Czynność ta jest naprawdę super i warto ją praktykować, nie tylko od święta.


Pomysłów na spędzenie Mabon jest mnóstwo. Róbcie to co czujecie. I nie zapominajcie, że najważniejszym aspektem wszystkich świąt, jest nauka która z nich płynie, a nie kolorowa otoczka. Pamiętajcie, że nasze działania teraz (oczyszczanie i przygotowania) bezpośrednio przekładają się na jakość naszej głębokiej regeneracji, uziemienia i odbudowy, na które przypada czas zimą. 

Szczęśliwego Mabon! Żeby do waszego życia zagościła harmonia i żeby zawsze znalazł się czas na zasłużony odpoczynek.

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Notification