Foodbook #1

Tym wpisem pragnę rozpocząć cykl moich foodbooków tutaj, które pojawią się na pewno jeszcze nie raz. Czuję, że może powinnam wyjaśnić co nieco na temat mojego sposobu odżywiania, jednak jest to bardzo zawiły temat, a ten wpis nie o tym ma być. Plus mimo wszystko, nie widać na zewnątrz tak tej zawiłości, więc odpuszczę sobie teraz wyjaśnianie, bo na ten moment wszystko będzie zrozumiałe. Jednak, gdyby pojawiły się jakieś pytania/wątpliwości – wiadomo co trzeba uczynić tutaj pod postem lub gdziekolwiek indziej 🙂



I ZIOŁA MORITZA NA NERKI

Codziennie rano i wieczorem staram się wypijać kubek ziół, które wspomagają pracę nerek i “otwierają” je. W skład mieszanki wchodzi m.in. suszone pokrzywa, mniszek, lawenda, jałowiec, znamiona kukurydzy i mącznica lekarska. Mało kto przy zwykłym odżywianiu lub po latach takiego odżywiania ma dobrą filtrację nerek. I w momencie różnych detoksów/postów na sokach, kiedy nerki nie filtrują, można sobie wyrządzić krzywdę. Ja osobiście przymierzam się do kolejnych etapów oczyszczania organizmu, dlatego teraz bardzo skupiam się na dobrej filtracji moich nerek.

II SMOOTHIE BOWL Z KIWI, MELONA I BANANA ZE SPIRULINĄ

Staram się jeść w ciągu dnia jak najwięcej owoców i jak najwięcej surowego, plus ustawiam posiłki tak, by zaczynać od najlżejszych i płynnych, a kończyć na cięższych i stałych. Dlatego na śniadania jem lub piję albo świeży sok albo smoothie w formie pitnej lub smoothie bowl. Tym razem padło na egzotyczne smoothie z dodatkiem sproszkowanej spiruliny. Dodatki na górze to jedno kiwi gold, borówki, wiórki kokosowe i syrop daktylowy.

III MELON

Po porannej sesji jogi zwykle zjadam jakieś owoce. Tym razem jest to połówka melona Galia. Idealnie syci i nawadnia jednocześnie. Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Melon jaki jest każdy widzi 😉

IV SUROWE FRYTKI Z MARCHEWKI Z HUMMUSEM

Idealna przekąska dla takich jak ja, czyli kochających chrupiące słone rzeczy jak chipsy, ale chcących jeść zdrowiej. Te tutaj były cudownie pyszne, bo marchewki były młodziutkie. Żadnych gorzkości, żadnych twardości nie do pogryzienia. Tylko czysta, słodka i chrupiąca rozkosz.

V PIECZONE ZIEMNIACZKI I MARCHEWKA Z ZIELONĄ FASOLKĄ SZPARAGOWĄ I SAŁATKĄ

Tutaj raczej powinno być “Sałatka z ziemniaczkami i fasolką”. Gotowane jem na ostatni posiłek i zawsze staram się do tego zjeść dużo surowej zieleniny. Tutaj ziemniaczki podałam z sałatką z krojonego szpinaku(ważne jeśli chcecie mieć mokrą sałatkę, w której smaki się przegryzają), ogórka, pomidorków, oliwek zielonych, passaty oraz soli i pieprzu. Do ziemniaków dodatkowo dodałam obok hummus, na który chyba znowu wraca mi ochota 🙂

VI ZIOŁA MORITZA NA NERKI

I tak jak pisałam przy pierwszym podpunkcie. Zioła na nerki piję rano i wieczorem.

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Notification